szczepienia COVID-19 - szczegóły poniżej

 

Zapraszamy RÓWNIEŻ na bezpłatne szczepienia przeciw grypie

BRAK WOLNYCH TERMINÓW SZCZEPIEŃ PRZECIW COVID-19
W sprawie terminów szczepień prosimy dzwonić na infolinie - 989

 

 

Wykonujemy TESTY na obecność Covid-19

Od 15 stycznia rusza rejestracja na szczepienia przeciw COVID-19 dla seniorów, którzy skończyli 80 lat. Natomiast od 22 stycznia zarejestrować się będą mogły osoby powyżej 70. roku życia. 25 stycznia rozpoczną się szczepienia dla zarejestrowanych seniorów.

 

Harmonogram rejestracji

Informujemy, że w tej chwili nie ma już wolnych terminów na szczepienia przeciw Covid-19 dla osób, które skończyły 80 lat i 70 lat, z powodu ograniczonej liczby szczepionek. Nasza poradnia wstrzymuje zapisy. 

Osoby, które chciałby się zaszczepić prosimy o zarejestrowanie takiej chęci poprzez strony gov.pl Formularz Pacjenta lub dzwoniąc pod numer 989.

 

Na konkretny termin szczepienia mogą zarejestrować się:
od 15 stycznia 2021 r. osoby, które skończyły 80 lat
od 22 stycznia 2021 r. osoby, które skończyły 70 lat

Szczepienia dla tych osób rozpoczną się 25 stycznia 2021 r.  Prosimy o pobranie i wypełnienie Kwestionariusza wstępnego wywiadu przesiewowego przed szczepieniem osoby dorosłej przeciw COVID-19, przyspieszy to procedurę szczepienia. Kliknij tutaj…

 

Osoby z innych grup wiekowych w tej chwili mogą jedynie zgłaszać chęć zaszczepienia się na stronach rządowych: Formularz Pacjenta

Prosimy nie dzwonić w tej sprawie do poradni. O starcie rejestracji dla kolejnych grup będziemy informować na bieżąco.

 

 

Jak się będzie można zarejestrować?

Jeżeli jest już Twój etap rejestracji (od 15.01 - osoby powyżej 80. roku życia, od 22.01 - osoby powyżej 70. roku życia), masz 3 możliwości zapisu na szczepienie:

1. Zadzwoń na całodobową i bezpłatną infolinię - 989
Możesz to zrobić sam lub może Cię zapisać ktoś bliski z rodziny. Do zapisu wystarczy numer PESEL oraz numer telefonu komórkowego. Na podany numer otrzymasz SMS z potwierdzeniem umówienia wizyty na szczepienie. W ten sposób możesz zarejestrować swoich dziadków lub rodziców. Wystarczy, że rozpocznie się etap szczepień i będziesz miał numer PESEL bliskiej osoby. Podczas rejestracji wybierzesz dokładny termin oraz miejsce szczepienia. Następnie otrzymasz SMS z potwierdzeniem umówienia wizyty na szczepienie.

2. Skontaktuj się z wybranym punktem szczepień
Jeżeli chcesz zaszczepić się w konkretnym punkcie szczepień - skontaktuj się z nim. Mapa i dane kontaktowe punktów szczepień dostępne są tutaj. W wybranym przez Ciebie punkcie szczepień nie znalazłeś dogodnego terminu? Zadzwoń na infolinię NFZ pod numer 989. Konsultanci pomogą Ci znaleźć inny punkt szczepień niedaleko Ciebie z terminem, który Ci pasuje.

3. Zarejestruj się elektronicznie poprzez e-Rejestrację dostępną na pacjent.gov.pl
System zaproponuje Ci pięć dostępnych terminów w punktach szczepień, które znajdują się blisko Twojego adresu. Jeśli żaden z proponowanych terminów nie będzie Ci pasował albo będziesz chciał zaszczepić się w innym punkcie, w innym mieście – będzie taka możliwość. Wystarczy, że skorzystasz z dostępnej wyszukiwarki i wskażesz dogodną dla Ciebie datę i lokalizację. Zaraz po dokonaniu rezerwacji, otrzymasz powiadomienie SMS, a następnie ponownie przypomnimy Ci o szczepieniu dzień przed planowanym terminem.
Jeśli chcesz skorzystać z tego sposobu rejestracji, musisz posiadać Profil Zaufany. Jeżeli go nie masz, skontaktuj się z infolinią NFZ 989, bezpośrednio z wybranym punktem szczepień lub skorzystaj ze wsparcia swojej przychodni.

 

 

UWAGA!!!

W związku z zagrożeniem epidemią koronawirusa zostają wprowadzone nadzwyczajne rozwiązania dotyczące przyjęć pacjentów: 

 

- REJESTRACJA PACJENTÓW TYLKO TELEFONICZNA 

- TELEPORADY PACJENTOM UDZIELANE BĘDĄ W GODZINACH PRACY PRZYCHODNI 

- W SYTUACJI, KIEDY JEST TO NIEZBĘDNE PACJENT ZOSTANIE UMÓWIONY NA KONKRETNĄ GODZINĘ DO LEKARZA I WTEDY MOŻLIWE BĘDZIE WEJŚCIE DO PRZYCHODNI  

- NIE NALEŻY ZGŁASZAĆ SIĘ PO RECEPTY – PROŚBĘ O PRZEPISANIE LEKÓW DO KONTYNUACJI LECZENIA NALEŻY ZGŁOSIĆ TELEFONICZNIE 

 

Ze względu na Państwa bezpieczeństwo zwracamy się z prośbą o zastosowanie się do zaleceń. 

Ośrodek Zdrowia w Mierzęcicach 

tel.: 32 288 70 45 lub 32 700 37 83 

Ośrodek Zdrowia w Tąpkowicach 

tel.: 32 494 76 01 lub 32 285 72 79 

 

W celu uzyskania skierowania lub recepty prosimy o kontakt SMS lub E-mail:  

 

Mierzęcice: recepty@nzozpromed.com.pl  TEL.: 537 874 853

Tąpkowice: nzozpromed1@wp.pl tel.: 734 103 417 

  



W Polsce rosnie liczba rodziców, którzy boją się, że szczepienia szkodzą, wywołują alergie czy nawet autyzm. Nie wierzą w ich ochronne działanie, domagają się wolności wyboru. Czy mają rację?

 

Analizujemy argumenty przeciwników szczepień.

 

Rośnie liczba rodziców, którzy nie chcą, by ich dzieci były szczepione m.in. na polio czy gruźlicę.

1. Umieralność na choroby zakaźne spada już od dawna i nie ma to związku z wprowadzeniem szczepień

W internecie można znalezc wykresy udowadniające, że szczepienia wcale nie pomogły ludzkości - ich wprowadzenie nie zmieniło specjalnie trendu umieralności na choroby zakaźne. Oczywiście na spadek umieralności składa się wiele przyczyn, wśród których na pierwszy plan wysuwają się lepsza opieka zdrowotna, odżywianie i higiena. Nieumieranie to dobra rzecz, ale szczepienia chronią nie tylko przed śmiercią, również przed innymi przykrymi skutkami ubocznymi chorób: zapaleniem płuc czy powikłaniami neurologicznymi od odry, głuchotą od świnki, uszkodzeniami płodu od różyczki.
Zachorowanie na polio, chorobę dzis niemal całkiem wytrzebioną dzięki szczepieniom, mogło skończyc się paraliżem. Te wszystkie okaleczenia zniknęły, dziś ich już po prostu nie ma własnie dzięki masowym szczepieniom.

 

2. Zachorowalność też spadała, szczepienia nie zmieniły tego trendu

To oczywista nieprawda. Choroby zakażne lubią, gdy dużo ludzi gromadzi sie w jednym miejscu - uprzemysłowienie i urbanizacja są ich naturalnymi sprzymierzencami. Lata po II wojnie światowej to czasy narastających epidemii, często w nieznanej wcześniej skali. Zreszta zazwyczaj to właśnie narastające zachorowania mobilizowały rządy i społeczeństwa do intensywniejszych prac nad szczepionką. Tak było z polio, okrutnie okaleczającą chorobą niosącą ze soba paraliż, często śmierć: na początku lat 50. zachorowalność na nią w USA wzrosła niemal pięciokrotnie w porównaniu z czasami przedwojennymi - notowano od 30 do ponad 50 tysięcy zachorowań rocznie. W 1955 r. wprowadzono masowe szczepienia, rok później zachorowalność pierwszy raz od dziesięciu lat spadła poniżej 20 tysięcy, w następnym roku wynosiła już niewiele ponad 5 tysięcy. W roku 1965 na polio zachorowała mniej niż setka Amerykanów. Dziś jesteśmy o krok od eliminacji tej choroby na zawsze, na całym swiecie.

 

Ruchy antyszczepionkowe lubią skupiać się na historiach pojedynczych osób, , których choroba jest według ich rodziców efektem szczepienia. Takie ma imię, na stronę stowarzyszenia antyszczepionkowego, na Facebooku można wrzucić jego zdjęcie, opowiedzieć jego osobistą historię. To działa na emocje. Ale przecież na choroby, przeciw którym chronią szczepienia, jeszcze za mojego życia umierały dziesiątki dzieci. Każda z tych śmierci to także historia czyjejś osobistej tragedii.

 

3. Szczepienia chronią przed łagodnymi chorobami, które lepiej przechorować

Hasto "przechorować, zamiast szczepić" wydaje się atrakcyjne, ryzyko niebezpiecznych powikłań czy śmierci od tych "łagodnych" chorób wydają się minimalne. Warto jednak uświadomić sobie, że w skali całego kraju oznacza to narażanie się na wybuchy epidemii, w których te rzekomo łagodne choroby będą jednak pewien ułamek chorych okaleczać i zabijać. Warto przypomnieć efekty takich epidemii. Różyczka, łagodna choroba dziecięca, jest bardzo niebezpieczna dla kobiet w ciąży, prowadzi bowiem do tzw. zespołu Gregga, czyli zespołu różyczki wrodzonej u płodu. Przez USA w połowie lat 60. przetoczyła się epidemia różyczki, w wyniku której 11 tys. kobiet poroniło lub usunęło ciążę, 20 tys. dzieci urodziło się z zespołem Gregga, z czego 2100 umarło, 12 tys. ogłuchło, 3580 straciło wzrok, a 1800 doznało opóźnień w rozwoju umysłowym. W 2000 r. w Japonii - kraju, w którym szczepionka przeciw odrze ma szczególnie złą prasę - wybuchła epidemia odry, w wyniku której zachorowało 200 tys., a umarło 88 osób, głównie dzieci. W tym samym roku w Irlandii w niewielkiej epidemii odry do szpitala trafiło ponad 300 osób, a trzy zmarły. Japonia i Irlandia to kraje rozwinięte, ze znakomitą opieką zdrowotną i dobrze odżywionymi obywatelami - nie ma powodu przypuszczać, że w Polsce byłoby mniej ofiar takich epidemii.

 

4. W USA istnieje rządowa baza danych, według której szczepienia okaleczają i zabijają tysiące dzieci rocznie

Ta baza nazywa się VAERS. Polski autorytet ruchów antyszczepionkowych, prof. Maria Dorota Majewska, twierdzi, że zgłaszany jest do niej tylko niewielki odsetek przypadków i żeby otrzymać rzeczywiste liczby powikłań, trzeba jeszcze je mnożyć. Prof. Majewska twierdzi - na podstawie takich właśnie obliczeń - że szczepienia przez 12 lat zabiły w USA 100 tys. osób i spowodowały 8 milionów powikłań, w tym milion ciężkich.

 

Tymczasem VAERS to pasywny system wczesnego ostrzegania. Każdy, nie tylko lekarz, może zgłosić do niego powikłanie poszczepienne. Czemu to służy? Jeśli np. w bazie nagle pojawi się wiele zgłoszeń z jednego rejonu, może to oznaczać problemy z partią produkcyjną szczepionki. Bada się też częstotliwość zgłaszanych powikłań w zależności od szczepionki - dzięki VAERS udało się wpaść na trop powodowania przez szczepionkę przeciw rotawirusom Rotashield bardzo rzadkiego powikłania - wgłobienia jelita u niemowląt.

 

Nikt poważny nie traktuje jednak VAERS jako oficjalnej bazy udokumentowanych powikłań. Przy zgłoszeniach do VAERS nie obowiązują żadne zasady: kiedy pewien naukowiec dla żartu zgłosił, że szczepionka zamieniła go w Hulka, zadzwonił do niego pracownik CDC (agendy rządowej opiekującej się bazą) z prośbą o zgodę na usunięcie tego zapisu - bez jego zgody nie mógł tego zrobić! A kiedy grupa lekarzy zbadała zgłoszone do VAERS przypadki śmierci po szczepionce przeciw wirusowi brodawczaka, nie udało im się znaleźć związku żadnego z tych zgonów ze szczepieniem.

5. Choroba dziecka pojawiła się zaraz po szczepieniu

To, że jakaś choroba czy objaw wystąpiły niedługo po podaniu szczepionki, nie oznacza automatycznie, że została spowodowana przez szczepienie. Ewolucja ukształtowała w nas dopatrywanie się powiązań między dwoma wydarzeniami zachodzącymi krótko po sobie. Tymczasem związek czasowy nie oznacza związku przyczynowo-skutkowego. Pierwszy cykl szczepień trwa do drugiego roku życia, w tym wieku też ujawnia się wiele schorzeń, łatwo o zbieg okoliczności.

 

Kiedy w USA szykowano się do masowych szczepień przeciw świńskiej grypie, obliczono, że ponieważ poronienia zdarzają się dość często, zatem na milion zaszczepionych kobiet w ciąży około 400 poroni w 24 godziny po szczepieniu - nie na skutek szczepienia, ale wyłącznie w wyniku czasowego zbiegu okoliczności! Mimo że szczepionka przeciw grypie nie powoduje powikłań ciąży, właśnie przez te zbiegi okoliczności media i antyszczepionkowe portale donosiły o częstych poronieniach po szczepieniu. Gorzkiej ironii tej sprawie dodaje fakt, że to zachorowanie na grypę w ciąży, a nie szczepienie, stwarza wysokie ryzyko poronienia.

 

6. Szczepionki zawierają różne groźne toksyny: rtęć, trutkę na szczury, aluminium...

Szczepionki zawierają materiał organiczny - tj. niewielkie fragmenty wirusów lub bakterii, które mają skłonić nasz układ odpornościowy do wytworzenia odpowiednich przeciwciał chroniących nas przed chorobami. Materiał ten trzeba chronić przed bakteriami czy grzybami, dlatego do szczepionek dodaje się często konserwanty. Poza tym do szczepionki dodaje się też adiuwanty, zazwyczaj związki aluminium, które z kolei mają wzmagać odpowiedź układu odpornościowego, dzięki czemu nowoczesne szczepionki mogą zawierać mniej substancji biologicznej i działają dłużej.

 

Naukowcy starają się znaleźć złoty środek - substancje, które będą nieszkodliwe dla pacjenta, ale jednocześnie skutecznie ochronią zawartość szczepionki przed skażeniem czy wzmocnią jej działanie. Stąd w szczepionkach te różne związki chemiczne o groźnie brzmiących nazwach.

 

Osoby przeciwne szczepieniom często wyliczają skutki uboczne, które takie substancje wywołują u człowieka, zapominając jednak, że w ilościach obecnych w szczepionkach takich skutków wywołać po prostu nie mogą - jest ich tam zbyt mało. Skrajny przypadek takiej argumentacji to opisanie przez polskie stowarzyszenie antyszczepionkowe efektów zatrucia boraksem (tj. tetraboranem sodu występującym w szczepionce przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego HPV): przepisano je z karty przemysłowej produktu. Dotyczyły zatem raczej sytuacji, w których ktoś wpadnie do zbiornika z boraksem, podczas gdy szczepionka zawiera jedynie 35 mikrogramów - 0,000035 grama - tetraboranu sodu.

 

Ale nie tylko dawka jest ważna. Rtęć, stosowana w szczepionkach jako konserwant pod nazwą tiomersal, występuje w nich w postaci etylortęci, nieszkodliwego związku, który nasz organizm łatwo wydala. Naprawdę niebezpieczna dla człowieka forma to dimetylortęć, bardzo toksyczna substancja, której jednak w szczepionkach nie ma.

 

Autor: BARTEK KUZIA,
Źródło: WWW.WYBORCZA.PL
Link bezpośredni: wyborcza.pl/1,75400,17217043,Nie_daj_sie_oszukiwac_w_sprawie_szczepien.html?piano_d=1

Licznik odwiedzin

372907
Dzisiaj:Dzisiaj:69
W tym tygodniu:W tym tygodniu:1019
W tym miesiącu:W tym miesiącu:4234

Realizujemy świadczenia

w ramach umowy z

Logo Narodowego Funduszu Zdrowia

Badania wykonują dla nas: